Kilka dni temu dowiedziałem się z telewizji, że odkryto pięć nowych planet. Przysłużył się do tego Kepler, czyli nowoczesny teleskop z aparatem 95 megapikseli. Machina ta obserwuje ok. 100 tyś. gwiazd, ale skupia się na tych z umiarkowaną temperaturą, która pozwala przypuszczać, że znajduje się na nich woda w stanie ciekłym.
Jak widać teleskop szybko stał się przydatny. Odkryto pięć planet, które nazwano Kepler 4b, 5b, 6b, 7b i 8b. Wszystkie są wyraźnie większe od Ziemi. Na niektórych z nich temperatura sięga ponad 1600 stopni Celsjusza, a jedna z nich ma gęstość porównywalną do styropianu. Jak łatwo się domyślić, żadna z tych planet nie nadaje się do zamieszkania przez ludzi.
Jednak jest szansa, że w najbliższych latach zostaną odkryte nowe planety. Możemy jedynie trzymać kciuki za powodzenie badań. Nauka bardzo szybko się rozwija i może kiedyś ludzkość opanuje inne ciała niebieskie. Mam nadzieję, że się tak stanie, ale na razie należy wspierać naukę, bo to jej zawdzięczamy wszystko to co mamy.
godzina: 19:49
Pytanie tylko: czy te planety w ogóle jeszcze istnieją?
godzina: 20:02
Fakt, są one daleko od Ziemi i przez ten czas, który był potrzebny na dotarcie promieni światła do nas mogły już „wyparować”. Bądźmy jednak dobrych myśli